sobota, 1 lutego 2014

Rozdział 11

Poczłapałam swoim niewyspanym cielskiem ciemnymi korytarzami, szurając stopami. Ledwo szłam, byłam strasznie wyczerpana. Przez przerażające teorie Jamesa nie spałam pół nocy, a mój umysł zaplątał się w niekończących się przypuszczeniach i wytłumaczeniach.

To, co przedstawił mi James miało sens. Harry rzeczywiście wydawał się być zawsze o krok do przodu i od tak wiedzieć, co się za czym kryło. Był tak bystry, jak i silny. Wiedział o pewnych sprawach, pomimo że siedział zamknięty w celi przez większość dnia. Podczas burzy znalazł piwnicę wręcz za szybko. A jeżeli naprawdę zamordował jeszcze więcej kobiet niż myślałam, jak lepiej odciągnąć od siebie zarzuty niż udawać tego, który jedynie natknął się na ciała?

Poza tym, wyglądał na takiego, który mógł opanować sztukę manipulacji. Mógł jakoś zastraszyć albo skłonić ochroniarza, żeby dał mu klucz. Mógł nawet współpracować z Thomasem. Sam jego protekcjonalny ton, jakby miał coś na ciebie sprawiał, że wyglądał na zwyrodnialca. Tak czy inaczej, był mordercą. Nie żeby wcześniej nie obdarł kobiet ze skóry.

Wszystko, co wyjaśnił mi James w drodze do domu z naszej randki, każde zdanie miało sens. Im więcej mówił, tym bardziej zaczynałam myśleć, że mordercą wcale nie był żaden pracownik.

Ale tak bardzo jak bym chciała wierzyć, że znaleźliśmy już zabójcę, tak coś tu nie grało. Coś nie pasowało. Nie w Jamesa teoriach, ale w Harrym. Coś w tej całej sytuacji było nie tak. Moja intuicja kłóciła się z moim sumieniem, część mnie wierząca, że to był Harry i część mnie, która wiedziała, że jakimś sposobem to nie był on.

Więc teraz krążyłam umysłem tam i z powrotem, próbując dopasować wszystkie te zdarzenia. Potrzebowałam odpowiedzi. Odpowiedzi na temat Cynthii, odpowiedzi na to, czemu Kelsey tak dziwnie się zachowywała i odpowiedzi na to, czy Harry był zabójcą czy nie. A kogo lepiej o to zapytać, jak nie samego Harry'ego?

Wiem, że to było pewnie głupie, bo mógł obrać mnie później na swoją następną ofiarę, jeżeli by wiedział, że go podejrzewałam. Ale jakoś się nie bałam. I już mnie to nawet nie obchodziło. Chciałam tylko wiedzieć, co było grane. Weszłam więc do kafeterii, a moje oczy przeleciały po pokoju w poszukiwaniu wysokiego chłopaka o pełnych ustach.

Ale niczego nie znalazłam, tylko tłum postaci przypominających zombie, którymi byli inni pacjenci. Musiał się znowu spóźnić. Usiadłam przy stoliku, który nieoficjalnie został uznany za nasz. Położyłam głowę na złożonych rękach i pozwoliłam sobie nieco przymknąć oczy. Odpocznę tylko dopóki nie przyjdzie. Żeby trochę się uspokoić, pomyślałam o wczorajszej nocy i trosce Jamesa, kiedy wyjaśniał mi swoje teorie po zapłaceniu za naszą kolację. Kamień spadł mi z serca, gdy po wyjściu nie zauważyłam żadnego prześladowcy śledzącego nas. Ktoś, kto to robił, prawdopodobnie sobie poszedł. Pomyślałam też o tym, jak się z Jamesem przytuliliśmy, kiedy mnie podrzucił do domu i przypomniałam sobie jego zapach podobny do zapachu cynamonu. Z tymi uspokajającymi myślami wystarczyła tylko chwila, żebym odpłynęła do krainy snów. Na wpół śpiąco podniosłam gwałtownie głowę, gdy usłyszałam, że ktoś przyszedł.

- Cynthia - odezwał się ochrypły głos Harry'ego, wyrywając mnie ze snu - Cynthia Porter - jego ciemne brwi niemalże stykały się, gdy intensywnie myślał przysuwając swoje krzesło do mnie.
- Tak? - spytałam, przecierając oczy - Co z nią?

Mrugnęłam parę razy dla przebudzenia, wpatrując się w Harry'ego w oczekiwaniu. I kiedy tak skanowałam jego sylwetkę, mogłam przysiąc, że przystojniał z sekundy na sekundę. Im dłużej na niego patrzyłaś tym bardziej cię pochłaniał, zwodził do jego ciemnego świata i sprawiał, że nigdy nie chciałaś już go opuścić. Masywne mięśnie widoczne były pod jego skórą, ciągle gładką i opaloną, chociaż nie widziała słońca od miesięcy. Jego włosy były kępą rozczochranych loków odgarniętych do tyłu odsłaniając jego fascynujące oczy i pełne wargi.

- Przypomnij mi, jak ona wyglądała - poprosił.

Ziewnęłam.

- Ciemne blond włosy, około trzydziestki, brązowe oczy chyba. A co?

Harry spojrzał na mnie poważnie, wydawał się pogrążony głęboko w myślach.

- Wydaje mi się, że ją pamiętam.

To mnie rozbudziło.

- Na prawdę? - zapytałam, tym razem żywiej.
- Ta. Jest bardzo szczupła, prawda? Zawsze ma te wory pod oczami? - odpowiedział.
- Tak! - wykrzyknęłam - To ona! Dzięki Bogu, już myślałam, że zwariowałam.

Harry zachichotał na mój zachwyt, uwydatniając głębokie dołeczki w swoich policzkach.

- Wiesz, trochę ją przypominasz - droczył się - Cholera, spałaś w ogóle ostatniej nocy?
- Nie - zamarudziłam, potrząsając głową - Nie mogłam spać...

Harry otworzył szeroko oczy, patrząc na mnie z zaskoczeniem.

- James nie dawał ci spać, co? - zasugerował
- Nie! - zaprotestowałam, odwracając głowę, by ukryć rumieniec wkradający się na moje policzki - Nic takiego nie miało miejsca.
- Kłamiesz - ciągnął jeszcze bardziej ochrypłym głosem niż zwykle - Założę się, że cię przeleciał, prawda?

Wpatrywałam się po prostu w ścianę, nie dając mu satysfakcji z zobaczenia znowu rumieńca pojawiającego się na jego słowa na moich policzkach. Był śmielszy niż zwykle, zaskakując mnie swoim dosadnym słownictwem. I jakby tego było mało, podskoczyłam, kiedy poczułam go znacznie bliżej niż myślałam. Jego usta ledwo dotykające mojego ucha.

-Nie powiem, że nie jestem zazdrosny - wyszeptał, a jego gorący oddech wzbudził we mnie dreszcze. Poczułam, jakby całe moje ciało się paliło. Harry był tak seksowny, jego obecność przyciągała każdego dookoła. Ale to było za wiele i nie miałam pojęcia, jak zareagować. Powinnam go odepchnąć i dać z liścia za jego błędne przypuszczenia, ale z jakiegoś powodu tego nie zrobiłam. Mącił mi w głowie. Raz był taki sarkastyczny, zarozumiały i prowokującym, a potem wyznawał mi swoje największe lęki i ratował mi życie. Wydawało się, jakby jego ciemna strona była fasadą, maską, która miała uchronić go przed tą brutalną instytucją. A przynajmniej taką miałam nadzieję, bo znacznie bardziej lubiłam tego drugiego Harrego.

Ciągle nie zmienił swojej pozycji, a każdy jego wydech przyprawiał mnie o mrowienie skóry na szyi i czułam słaby zapach papierosów w jego oddechu. Sprawiał, że czułam się niekomfortowo i zbyt komfortowo jednocześnie. Czekałam aż coś zrobi, cokolwiek, żebym ja nie musiała. Ale się nie ruszał.

- Zamierzasz się przesunąć? - zapytałam go
- A ty? - odparł, ciągle tajemniczo pomrukując, a ja mogłam wręcz słyszeć jak jego usta formują się w uśmieszek. Racja. Powinnam się ruszyć.
- A propos Cynthii - powiedziałam, by szybko zmienić temat, gwałtownie się od niego odsuwając. Zaśmiał się mrocznie, ale ciągle patrzył na mnie wygłodniałymi oczami i przypomniało mi się, jak pierwszy raz tutaj razem siedzieliśmy. Kiedy wędrował dłonią po moim udzie, a ja cała dygotałam ze strachu. Już się nie bałam.

Wow, to wspomnienie wydawało się takie odległe, a minęło zaledwie parę tygodni. Bardziej tęskniłam za Harrym, niż czułam do niego wstręt i nienawiść. Ale jak mogłam go nienawidzić po tym, jak uratował mi życie? No popatrzcie tylko na te jego głębokie dołeczki i piękne oczy...

- Słucham... - powiedział Harry próbując kontynuować rozmowę.
- Racja - odpowiedziałam, zdając sobie sprawę z tego, że byłam zbyt zajęta wgapianiem się w niego by dokończyć zdanie. Dawaj, Rose, zbierz się do kupy.
- Więc, pamiętasz ją?
- Ta - odparł - Zastanawiałem się nad tym wczoraj wieczorem i pojawiła mi się w głowie jej twarz. Chyba pamiętam, jak mówiła na tych "grupowych zajęciach", które mamy co tydzień i są cholernie głupie. Chodzimy już do terapeutów, to nie jest kurwa klub anonimowych alkoholików. Nie wiem, po co mamy siedzieć w kółku i opowiadać sobie nasze smutne historyjki.
- Ta, nie obchodzi mnie to - rzuciłam - Cieszę się tylko, że ktokolwiek ją pamięta, przynajmniej nie jestem walnięta.
- Tak, ale jak inni mogą jej nie pamiętać? Czemu tylko my? - zapytał Harry.
- Nie wiem - odpowiedziałam - Tego właśnie nie rozumiem. Po co Pani Hellman miałaby kłamać? Po co Kelsey miałaby kłamać?
- Może Pani Hellman wie kim jest Cynthia i ucisza Kelsey - zasugerował.
- Tak, ale czemu?

Siedzieliśmy przez chwilę próbując wymyślić sensowne wyjaśnienie. Jego brwi zetknęły się, gdy wpatrywał  w coś się bez celu, głęboko zamyślony jakby rzeczywiście chciał pomóc. Jeszcze przed sekundą w zasadzie mówił mi, że chciałby się ze mną przespać, a teraz, proszę, razem próbujemy rozwiązać zagadkę.

- A może... - zaczął, ciągle rozmyślając - A może ona była jakimś testem.
- Testem? - powtórzyłam.
- Tak, tak, testem.

Musiałam mieć zakłopotanie wymalowane na twarzy, bo Harry kontynuował.

- No, bo posłuchaj. Kiedy byłem w tej piwnicy i znalazłem ciała, widziałem też coś innego. Widziałem wszystkie te diagramy i obrazy ludzkiego mózgu, mnóstwo zakrwawionych łóżek szpitalnych. To było dziwne. Więc może przeprowadzają na pacjentach testy, grzebią im w mózgach albo jakoś tak. A kiedy testy źle pójdą czy coś może pozbywają się ciał i nie chcą, żeby ktoś zadawał pytania, więc Pani Hellman każe wszystkim udawać, że nigdy nie istnieli. Wiem, że to może brzmieć nieprawdopodobnie, ale tylko to mi przychodzi na myśl.

Musiałam przetworzyć to, co właśnie usłyszałam i nagle coś zaczęło mi świtać. Przypomniałam sobie, co znalazłam podczas mojej "wycieczki" kilka tygodni temu. Przypomniałam sobie, jak zobaczyłam imię kobiety i napis "test #309 pacjent 20" nabazgrany na kawałku kartki w tym pokoju zawalonym papierami. To miało sens. To by wyjaśniało cały ten problem z Cynthią i czemu widziałam te rysunki.

- Harry, chyba masz rację - powiedziałam zszokowana i wystraszona - Co jeśli przeprowadzają operacje i próbują modyfikować ludzkie mózgi czy coś?
- Wow, genialne. Szkoda, że sam na to nie wpadłem - powiedział z sarkazmem - Ale nie wiem, to tylko domysły. Poza tym, co my możemy zrobić? Nawet nie wiemy na pewno, czy to o to chodzi.

Miałam namotane w głowie jeszcze bardziej niż przedtem.

- Cóż, jestem pracowniczką, więc mogłabym się rozejrzeć i powęszyć tu czy tam. Ale ty za to jesteś po drugiej stronie. Wiesz pewnie więcej niż ja. Gromadź wszystko na ten temat i wypytuj o Cynthię albo operacje. Znaczy, jeżeli chcesz.
- Jasne - powiedział - Nie tylko ty chcesz się dowiedzieć, co się z nią stało, to kurwa dziwne, że jesteśmy jednymi ludźmi, którzy ją pamiętają.

Przytaknęłam, szczęśliwa, że jesteśmy po jednej stronie. Może mi naprawdę dużo pomóc.

- Myślisz, że te operacje mają coś wspólnego z zabójcą? - spytałam
- Nie - odparł potrząsając głową - To byłoby bez sensu, nie obdzieraliby ludzi ze skóry jak już z nimi skończą. Ale nie zapędzajmy się tak, nie jesteśmy niczego pewni.

Skinęłam. Harry był naprawdę mądry, a już na pewno jak na kogoś, u kogo podejrzewano niepoczytalność. Siedzi tu za obdarcie ze skóry trzech kobiet, a mógł zamordować nawet więcej, ale chce pomóc mi dowiedzieć się, co się stało i uratował mi życie. Jeżeli rzeczywiście zabił te kobiety, jak twierdzi sędzia i sąd, czemu nie dał mi tamtej nocy zginąć?

- A jak już mówimy o zabójcy - ciągnął Harry zanim jeszcze zdążyłam dokończyć myśl - Chciałem z tobą o czymś porozmawiać.
- Okej - powiedziałam, dając mu sygnał, aby mówił dalej
- Chcę, żebyś trzymała się z daleka od Jamesa - spojrzał na mnie poważnie, a jego oczy ciemniały z każdą chwilą wpatrywania się w moje.

Zaskoczył mnie swoją prośbą i przez przypadek powiedziałam na głos to, nad czym się zastanawiałam.

- Dlaczego?
- Myślę, że to on jest mordercą.

Czy on sobie żarty stroi? Teraz oboje myślą o sobie nawzajem jak o mordercach? Przysięgam, że mój mózg zaraz eksploduje.

- Niby czemu? - zapytałam z poczuciem, że muszę bronić Jamesa
- Nie mogę go rozgryźć. Jest zbyt grzeczny, nie kupuję tego.

Potrząsnęłam głową zdezorientowana. Pomysł Jamesa przynajmniej miał jakiś sens. Miał wytłumaczenie na to, czemu Harry mógłby być winny. Ale cała ta wymówka Harrego "Nie mogę go rozgryźć" jakoś mnie nie przekonywała.

- Harry, razem z Jamesem pracujemy i wracamy do domu prawie codziennie. Byliśmy nawet wczoraj na kolacji. Jeżeli naprawdę jest mordercą to czemu nie wykorzystał tych wszystkich okazji, które miał do zabicia mnie? Gdyby był zabójcą to już bym była martwa.
- Nawet tak nie mów, kurwa - rozkazał mi chrapliwym głosem - Posłuchaj, ja wiem, że to nie ma sensu, ale coś tu nie gra. Zupełnie, Rose. Musisz się od  niego trzymać z daleka.
- Nic nie muszę, Harry. Oczywiście, że będę ostrożniejsza przy Jamesie, ale dopóki nie dasz mi do tego prawdziwego powodu, dlaczego miałby coś takiego robić, będę się z nim przyjaźnić tak długo, jak chcę.

Harry nic nie mówił, patrzył tylko na stolik Wtedy zdałam sobie sprawę z tego, że nigdy nic nie jadł podczas lunchu. Chociaż mu się nie dziwiłam, tutejsze jedzenie było obrzydliwe. Zaciskał szczękę i wiedziałam, że chciał mnie przekonać, że James zabił te kobiety, ale nie miał żadnego dowodu. James nie wyglądał na takiego, który mógłby zamordować kogokolwiek, choć Harry zwykle miał rację w wielu sprawach. Mogę być trochę ostrożniejsza, ale bardzo wątpiłam w to, że coś złego mogłoby mi się przy nim wydarzyć. Tak, jak powiedziałam - gdyby miał mnie zabić, to już by to zrobił.

- Nie mówmy już to tym - powiedziałam, by przerwać milczenie - Może byśmy zagrali znowu w Zagadkę czy coś? - zaproponowałam, chociaż wydawało się to głupie grać w gry planszowe w takim momencie.

Harry wypuścił długi wydech zanim jego elektryzujące spojrzenie znowu spotkało moje i odebrało mi dech.

- Dobra, ale obiecaj mi dwie rzeczy.
- Okej, jakie? - spytałam.
- Po pierwsze uważaj na siebie. Nie chcę, żeby coś złego ci się stało, okej? Jesteś jedyną osobą, z którą mogę tu porozmawiać i jakoś przed tobą otwieram się bardziej niż przed tymi wszystkimi terapeutami. Jeżeli bym z tobą nie rozmawiał to zwariowałbym jeszcze bardziej. Potrzebuję cię, Rose.

Serce podskoczyło mi do gardła, kiedy usłyszałam jego ostatnie zdanie. Pierwszego dnia, kiedy go poznałam, myślałam, że rozmawia ze mną tylko dlatego, że to była jakaś jego gierka. Jakbym była tylko zabawką. Ale po tym, jak dwa tygodnie temu uratował mnie przed Normanem doszło do mnie, że on właściwie może lubić spędzać ze mną czas. A teraz zrozumiałam, że byłam dla niego więcej niż dziewczyną do gry w karty. Byłam jedyną osobą, która z nim rozmawiała, tak naprawdę rozmawiała i traktowała jak człowieka. Gdybym odeszła nie miałby żadnego przyjaciela, żeby podzielić się z nim swoimi przemyśleniami. Zostaliby tylko terapeuci, którzy próbowali ustalić stopień jego obłąkania. Byliśmy przyjaciółmi? Wiem, że był pacjentem psychiatryka, a ja asystentką pielęgniarek, ale to nie był zwykły stosunek między pacjentem a pracownikiem. Może rzeczywiście mnie potrzebował.

Przypomniało mi się, jak raz przeczytałam, że psychopaci świetnie radzą sobie z udawaniem ludzkich emocji i to może właśnie robił Harry. Ale jego słowa brzmiały szczerze i uwierzyłam, że jego ostatnie zdanie było prawdą.

- Okej - przysięgłam - Będę ostrożna.
- Dobrze - skinął - A po drugie, musisz mi coś obiecać.

Nic dobrego z tego nie będzie.

- Jeżeli ogram cię w Zagadkę - zaczął, a ja nie mogłam się powstrzymać od śmiechu. Spodziewałam się czegoś trochę bardziej...poważniejszego. Mój śmiech wywołał na twarzy Harrego uśmieszek, a nastrój dramatycznie zmienił się w przeciągu kilku sekund - Jeżeli cię ogram, musisz mi coś przynieść.
- Co? - spytałam.

Kokieteryjny uśmiech pojawił się na jego ustach.

- Tabliczkę czekolady. Ostatnio nie jadam nic poza tym gównianym jedzeniem robionym z Bóg wie czego. Naprawdę dużo myślałem ostatnio o czekoladzie.
- Dobra, jasne. Mogę się za to wkopać w niezłe kłopoty, ale i tak przegrasz, więc to bez różnicy.
- Stoi - rzucił wyzwanie.



Wygrał. Każdy jego ruch był idealnie zaplanowany i w przeciągu dziesięciu minut wykonał swój ostatni ruch z największa starannością. Naprawdę zależało mu na tej czekoladzie. I opłaciło się, bo mnie ograł. Gdy prawidłowo zgadł mordercę, broń i pokój krzyknął "TAKKKK!" i nawet wstał z krzesła, jakby siedząc nie mógł się wystarczająco nacieszyć, a jego pięści zaciśnięte były w geście zwycięstwa nad jego głową. Uśmiechał się tak szeroko, że i ja musiałam. Jego głębokie dołeczki i białe zęby były oszałamiające, byłam pod wrażeniem.

- Wisisz mi tabliczkę czekolady - wyszczerzył się, gdy już się uspokoił.
- Na to wygląda - uśmiechnęłam się. Tak naprawdę cieszyłam się, że mnie pobił, bo widok jego tak szczęśliwego, był sam w sobie nagrodą. Nie wiem, co takiego było w tym uśmiechu, że chciałam widzieć go jak najczęściej, morderca czy nie.

Ale oboje przestaliśmy się uśmiechać, kiedy James podszedł do stolika. Nie wyglądał na zadowolonego, że śmiałam się z Harrym po tym, co powiedział mi wczoraj wieczorem.

- Część - przywitał się
- Hej.

Harry spojrzał na ochroniarza i nagle zesztywniał. Patrzyłam to na Jamesa to na Harrego, a napięcie  między nimi było wyczuwalne na kilometr. Oboje oskarżali się wzajemnie o bycie mordercą i nie znosili siebie do granic możliwości. Przynajmniej na to wyglądało, kiedy tak zabijali się wzrokiem. Któryś z nich był zabójcą albo żaden. To mógł być ktoś, na kogo wcale nie zwracamy uwagi albo ktoś z innego piętra. To mógł być którykolwiek pracownik Wickendale.

Ale jakoś czułam, że wcale tak nie jest. Coś podpowiadało mi, że zabójca jest w tym pomieszczeniu. Wydawałoby się oczywiste, że tą osobą jest Harry, ale nieskalana niewinność Jamesa była podejrzana. Lecz wcale nie najgorsza była niewiedza. Najgorsze było to, że oboje byli mi bliscy. I wtedy uświadomiłam sobie, że w tym horrorze którykolwiek przystojny mężczyzna byłby mordercą, z pewnością stałabym się jego kolejną ofiarą.

- Harry - powiedział James, a mnie zdziwiło to, że odezwał się do pacjenta, a nie do mnie.

Harry nie odpowiedział tylko patrzył na niego wściekle.

- Twój ochroniarz, Brian rozchorował się i poszedł do domu,  więc mam cię zabrać z powrotem do celi.
- Teraz? - spytał Harry.
- Tak, teraz.

O w dupę. Lunch kończył się za pół godziny, musiałam tu jeszcze zostać. Nie ma mowy, żebym mogła ich śledzić albo sama zaprowadzić Harry'ego. Na samą myśl, że ta dwójka miałaby iść razem pustymi korytarzami przyprawiała mnie o dreszcze. Mam nadzieję, że się nie pozabijają.

- Pa, Rose - powiedział Harry zanim wstał, przewyższając Jamesa prawie o pół głowy. Ochroniarz nie wyglądał na wystraszonego, pewnie raczej czuł się pewniej z pistoletem w kaburze przypiętej do paska.

Obserwowałam ich, gdy wychodzili z kawiarenki aż minęli drzwi i zniknęli mi z pola widzenia.


HARRY'S POV

Szliśmy z Jamesem opustoszałym korytarzem w stronę mojej celi. Z całej siły starałem się nie rozwalić mu tej głupiej chłopięcej twarzyczki. To nie była długa droga, ale właśnie kurwa taka wydawała się dla mnie. Przysięgam, każda minuta wydawała się rokiem, a napięta cisza wrzeszczała, brak jakiegokolwiek dźwięku ogłuszał. Ale wolałem już ciszę niż to, co powiedział James, aby ją przerwać.

- Harry, chciałem z tobą o czymś porozmawiać.

Nie odpowiedziałem, mając nadzieję, że się po prostu zamknie. Ale mówił dalej.

- Nie znam cię. Ledwo zamieniliśmy parę słów, ale widzę, że coś knujesz. I cokolwiek to jest, nie chcę, żebyś mieszał do tego Rose. Zależy mi na niej i chcę, żebyś trzymał się od niej z daleka.

Dosłownie zastygłem w miejscu, gwałtownie zaciskając pięści ze złości.

- Jaja sobie kurwa robisz? - spytałem - Jesteś taki fałszywy, James. Ty i te twoje wieczorne spacerki i romantyczne kolacyjki. Wszystkich wrabiasz. Ją wrabiasz. Ale ja tego nie kupuję. I nie jesteś po prostu fałszywy, jesteś kurwa głupi. Czemu według ciebie to ja zabiłem te kobiety? Jak miałbym to zrobić skoro jestem zamknięty w celi przez cały czas?

Chciałem zbić Jamesa z tropu poprzez moje oskarżenia, ale najwyraźniej mi się nie udało.

- Nawet tak nie mów - powiedział - Wiem, że zabiłeś te kobiety. Robiłeś takie rzeczy wcześniej. No bo przecież dlatego tu jesteś, tak?

Nie miałem odpowiedzi i nie musiałem mieć, bo James gadał dalej.

- Ja już się postaram o to, żebyś nie zrobił tego samego Rose. Jesteś chory. Jesteś obrzydliwą szumowiną i mam nadzieję, że spłoniesz w piekle za to, co zrobiłeś tym kobietom.

I na to wybuchłem. Wściekłość płynęła w moich żyłach, a moja szczęka była mocno zaciśnięta, gdy wpadłem w furię zanim nawet mogłem przemyśleć, co ja wyprawiam. Chwyciłem Jamesa obiema rękami za kołnierz i popchnąłem go na ścianę tak mocno jak tylko mogłem, a jego głowa zderzyła się z cegłami. Jego stopy ledwo dotykały ziemi. Czułem jak napinają mi się mięśnie, kiedy tak go trzymałem. Wtedy mnie to nie obchodziło. Przygwoździłem go i nie miałem zamiaru puścić, żeby wyciągnął swój pistolet. Patrzyłem mu groźnie w oczy, chcąc zobaczyć w nich strach. Bał się czy nie?

- Nigdy więcej tak do mnie nie mów - wysyczałem przez zaciśnięte zęby, a mój głos był tak niski i głęboki, że mogłem czuć jak drga w mojej klatce piersiowej - Albo cię kurwa zabiję.

Uśmiechnąłem się jak najstraszliwiej, jak tylko mogłem i wtedy zobaczyłem przerażenie w jego oczach, patrząc na niego jeszcze chwilę. Pomyślałem, że mógłbym teraz odejść i nie byłby w stanie mnie powstrzymać. Ale coś mnie powstrzymywało przed ucieczką. Coś mi podpowiadało, żeby nigdzie nie iść.

Więc nie odszedłem. Puściłem go i obróciłem się, by odejść do swojej celi zostawiając go oniemiałego za sobą. Kiedy usiadłem na swoim skrzypiącym łóżku widziałem, że stoi na drugim końcu korytarza, ciągle się nie ruszając.

-Wydaje mi się, że powinien mnie pan teraz zamknąć. Dziękuję za pańską służbę.

Kiedy mnie usłyszał wreszcie się poruszył i szybko podszedł, by zamknąć drzwi do celi nie patrząc na mnie ani nic nie mówiąc. Usłyszałem kliknięcie zamka przy drzwiach i brzęk kluczy Jamesa, gdy wkładał je z powrotem do kieszeni.

Wystawiłem mu środkowy palec, kiedy szedł korytarzem, aż zniknął mi z oczu.
_______________________
HEJ!!!!!!!! rozdział jest wcześniej z okazji URODZIN HARRY'EGO ♥
MAM NADZIEJĘ, ŻE WIDZIELIŚCIE TELEDYSK DO MIDNIGHT MEMORIES WSDFGHYJUHASDF ZAJEBISTY JEST!
James dzisiaj srał pod koniec rozdziału, a Harry zachowywał się jak proper psycho haha. co myślicie? ~natalia :)x
zapraszam też tutaj xx http://blink-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/
PS Nowy rozdział dopiero w przyszły poniedziałek, jako, że ten macie wcześniej i jest dłuższy niż zazwyczaj:*

126 komentarzy:

  1. Jezu! Boski. Nie mogę doczekać się następnego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde no zajebisty!Ale..
    JAKBY TEN CAŁY FAGAS JAMES ZROBIŁ COŚ ROSE ALBO KTÓREJKOLWIEK PRACOWNICY(w tym helena czy hellman czy jakoś tak)ZAMORDOWAŁABYM GO NORMALNIE!!!!
    No i dzięki za rozdział kłaniam się nisko ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z tb

      Usuń
    2. Hahah w 100% masz rację...

      Usuń
  3. Najlepszy <333333333

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Omg Zajebisty rozdział.. Już się nie mogę doczekać następnego szkoda że aż w następny poniedziałek.<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow *.* To opowiadanie jest fascynujące. Dziękuję za to, że tak szybko przetłumaczyłaś rozdział ♡

    OdpowiedzUsuń
  7. OMG! Zajebistee *o* Nie wytrzymam do następnego poniedziałku XD
    Agan :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurdensik, zajebisty jest xD
    Hazza, James, Hazza, James, może to Rose jest zabójcą. Tak, to na pewno ona (boże co ja wypisuję?)
    Teledysk jest jkxbkakwow *.*
    Oooo dałyście link do opo na którym jest także mój szablon xD
    Pozdrowionka dziewczyny <3

    OdpowiedzUsuń
  9. mógł rozpieprzyć mu tą jebaną czaszkę no! Harry is my hero <3

    OdpowiedzUsuń
  10. bgfsjahdkja rozdział świetny *-*
    James wiemy ze to ty XDDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  11. Absolutnie genialny rozdział.
    Twoje tłumaczenie (sposób) jest mistrzowski.
    Dziękuję za to, że tak szybko to przetłumaczyłaś. Wgl to było strasznie dziwne, bo coś mi podpowiadało, żebym weszła na tego bloga. Nie wiedziałam czemu i ogólnie takie wtf, wchodzę i widzę, że jest nowy rozdział. Ten blog ma jakąś magiczną więź ze mną haha.
    @ohlittlepayneon

    OdpowiedzUsuń
  12. o boziuuuuuuuuuuuu.............wiec tak po 1 pije piwo i mam lekka bombke i nie wiem czy to był dobry pomysl czytac to gdy jestem pod wplywem xD buhahah. po 2 ja mysle ze to ta pani na H. jest zabojca xD o tak na pewno xd :P:P:P: prawie na pewno. aaa co do Hazzy lsfhalkfhdkfhsdlhgsdk kocham go i koniec.:) a jak powiedział ze jest zazdrosny :):):): zjcgzcjhzGCZHCgZJXC no to tyle xD @Jestemsobaxx

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny *-* James spieprzaj od Harrego i Rose :/ jak ja ich kocham :3 czekam niecierpliwie :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny Harry jaki psychologia xd czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. KURWA UMIERAM SFUHBVHJSFBVJHBSFJHV
    Dziękuję ze go dodałaś go dzisiaj. <3

    Głupi James, nienawidzę go. :)
    Nie wiem czemu, po prostu .
    Ale Harry'ego za to uwielbiam. I jak go przestraszył pod koniec haha. Żeby się chłopaczyna tylko nie posrał. :)

    'Potrzebuję Cię, Rose' >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

    I JAK TEN DUPEK COŚ ZROBI ROSE CZY KOMUKOLWIEK INNEMU, POKROJĘ MU JAJA I ZROBIĘ Z NICH OMLET. :)

    Jeszcze raz dziękuję za tłumaczenie, obie jesteście wielkie!

    Kocham i czekam.

    @MartynaFraxd

    OdpowiedzUsuń
  16. Awwww!!!
    WIEDZIAŁAM! HARRY ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ! Hay Five!! ;p
    James...bez komentarza.
    Rose kochanie, zaufaj Harremu!!
    Piękny <33

    Lucky

    OdpowiedzUsuń
  17. oojjjojoj trudno będzie wytrzymać do następnego poniedziałku rozdział wymiata przydałaby sie ekranizacja tego fanfica

    OdpowiedzUsuń
  18. Omg nfdhsfbshj *.*
    ja nie wytrzymam ponad tygodnia! :c
    @kostka22

    OdpowiedzUsuń
  19. swietny rozdzial!
    dziekuje ci ze to tlumaczysz!
    nie wiem co bym robila ze swoim zyciem gdyby nie to opowiadanie...
    pewnie bym je wtedy miala
    swietne jest!

    OdpowiedzUsuń
  20. o mój Boże, to jest genialne! Harry jest wprost idealny do tej roli! I to jego ,,kurwa''. Jest cholernie pociągające!
    Tylko obawiam się, że James, ten fałszwy dupek, będzie mącił Rose w głowie. Przede wszystkim opowie jej co się wydarzyło. Hazz, to nie był dobry pomysł.
    Czekam na kolejny ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. ROZDZIAŁ JEST NIESAMOWITY I HARRY TAKI AWWW DO ROSE PO PROSTU ZAWAŁ I GRA ZA CZEKOLADĘ. OSKARŻENIA WIADOMO ZE TO NIE HARRY NA PEWNO
    TELEDYSK DO MM JEST JHFHJFJ <3
    DZIĘKUJE ZA TŁUMACZENIE JESTEŚ KOCHANA :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  22. No rejczel, że Rose posłucha Hazze i dobrze! James to ciota i tyle. Tylko... Kiedy będzie jakaś akcja Harry'ego i Rose? Nie mogę się doczekać.......... ;>
    ~ Ola :3

    OdpowiedzUsuń
  23. Kurwa.... Zanim dotrwam do przyszlego pon. to sie chyba zesram xd


    JAK MOZNA KURWA W OGOLE PODEJRZEWAC HARREGO? JAK KURWA JAK?!


    JAMES KURWA UCIEKAJ, INACZEJ HARRY CIE ZNAJDZIE I WYKASTRUJE, A JA UTNE CI JAJA I KOTLECIKI KURWA ZROBIE XD



    "Potrzebuje cie, Rose" i w tym momencie doszlam xd Ghdjdnbsjehbsjsbjsjsjkv ON TO POWIEDZIAL SLYSZYCIE!!! Cos wyczuwam jakies ruchanko w celi xd "ROZDZIEWICZENIE W PSYCHIATRYKU" Wspolny pamietnik Harrego i Rose Styles xd Ja pierdole, juz mi na mozg jebie xd





    A tak przy okazji... Styles wez sie ta czekolada podziel xd Chociaz nie, ja ci przyniose jescze frytki xd Ponoc tesknisz za nimi xd To taki bonus z okazji urodzin i teledysku do Midnight Memories ;))






    Cos tak podejrzewam ze nasz biedny kutafon James narobil w gatki, Harry kurwa bylo nim mocniej pieprznac o sciane, skonczylby tak jak Norman i po sprawie by bylo xc A tak to jeszce poleci do tej piczki Hellman i jej kurwa naskarzy bobasek jebany xd Za bardzo sie ekscytuje xd Natalia kuzwa wez sobie jakies proszki przeczyszczajace bo zaraz rozwolnienia od tej podniety dostanuesz xd



    Czy te wszystkie rozdzialy psychotica musza byc takie zajebiste?! Czuje sie uzalezniona kurwa xd JESTESCIE STANIWCZO ZA DOBRE W TLUMACZENI MOJE PANNY XD







    BOZE KUZWA ALE SIE ROZPISALAM, ZE JA JEBIE. TAK SZYBKO NA TEJ KLAWIATURZE W TELEFONIE TO JA JESZCZE NIE PISLALAM XD KONCZE BO KURWA MOGE JESZCZE Z 226628@963636578# GODZIN KOMENTARZ JEDEN PISAC XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HAHAHAH KOCHAM CIĘ I TEŻ JESTEM NATALIA ❤

      Usuń
  24. kocham ♥♥♥
    jesteście niesamowite że to tłumaczycie ♥
    nie mogę się doczekać co będzie dalej .
    Też uważam że ten James jest dziwny i że to on może być zabójcą, albo przynajmniej może mieć coś wspólnego z tym co się dzieje w Wickendale

    OdpowiedzUsuń
  25. Nienawidzę jamesa...jak widzę że pojawia sie w rozdziale to mnie cholera bierze x.x ... Mam nadzieje że to on jest tym mordercą i że sam sie obedrze ze skóry jak jakiegoś ziemniaka... x.X ... A Harry jest taki SKASEFSEFAJNKBFAHEVF
    pasuje do Rose :3 Mam nadzieje że niedługo pomiędzy Kochanym Hazzusiem i Rose do czegoś dojdzie *-* xD

    OdpowiedzUsuń
  26. Zmartwiło mnie to zdanie "Chciałem zbić Jamesa z tropu poprzez moje oskarżenia, ale najwyraźniej mi się nie udało." Mam nadzieje, że to James jest zabójcą i wpadnie pod autobus bo go nie lubie :( A rozdział świetny <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja pierdole xD Oświadczam że zostałam uzależniona od tego opowiadania. XD Ehh co wy ze mną zrobiłyście xd Ja się nie doczekam do następnego rozdziałuuuu! Ale niestety muszę :/ Ale w ogóle dla mnie podejrzany jest James :3 Ten cały rozdział jest taki isdkgbbxckvhjgsdvj A co do teledysku to tak jest zajebisty *-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. demoralizujemy wszystkich regularnie ❤

      Usuń
  28. Hsbduenizmwoznwxhwvagwofgakfkxmvsdd

    ale James siesral. aHazza mu pokazal!

    OdpowiedzUsuń
  29. Omfg mógł Harry mu zapierdolic bo nie lubie Jamesa jak 99% czytelników lmao haha super rozdział :) x / @biebzwifi

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale świetny ;3 kfznsrgknoidgoeihiionnoinsnoojnfnfseojnjfn
    Kochana Madziu jak mozesz uwazac ze do 16 rozdzialu wlasciwie nic sie tu nie dzieje skoro ten rozdzial jest taki nvfbfjb i ten moment kiedy Harry sugerowal Rose ze chcialby sie z nia przespac i byli tak blisko siebie i difivn *.*
    Po prostu jedno wielkie kkjnjdvkfnnnanncwiecbiubifiurfjoijiuhdg
    Genialny! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo w porównaniu do tego co się dzieje w okolicach dwudziestych rozdziałów, to teraz to to jest nic, więc se wyobraź ajkdksdfdusjdf

      Usuń
  31. Serio czy ty mi kurde Harrego oskarzasz? James nie ladnie.
    No a Harry brawo. Gratulacje dla cb. Mozesz go oskarzac ile chcesz. A i jeszcze ta akcja na koncu. Jestem z ciebie taka dumna. To bylo boskie. James sie normalnke zesral. Ahahahaah
    A no i kurcze blade. Ten morderca. Wtf?? Kto to kurde jest?? Ja juz nie mam pomyslow. Ale Harry i Rose na pewno cos wymysla. Wgl to oni tacy slodcy. I ta tabliczka czekolady ahahahah :D
    Zastanawiam sie nad tym kolesiem co ja sledzil. Kto to moze byc?
    Coz to chyba tyle. Ciekawe ile rozdzialow minie az kryminalna zagadka zostanje rozwiazana. Harrego wypuszcza za niewinnosc. A Rose zakocha sie w Harrym zreszta on tez. I beda zyc dlugo i szczesliwie
    Tatak moje pisanie by tak wygladalo. Ale nie! Kogo ja oszukuje ja nie umiem tak pisac.
    Dziekujemy autorce za genialny pomysl na fabule jak i tlumaczkom ktore zabraly sie za to genialne opowiadanie..
    Hmm to chyba tyle. Na konie taki wierszyk bo mi sie nudzi.
    ONGA ONGA ONGA LASKI LUBIOM PSTRONGA
    ONGA ONGA ONGA HARRY KOCHA ROSE (czyt. ROŁZA)

    Przepraszam musialam. Ach te moje pingwiny z madagaskaru <3

    To tyle.
    Pozdrawiam
    xoxo
    @Just_to_dream_

    OdpowiedzUsuń
  32. Martwię się o Rose :( Ta jej intuicja chyba dobrze jej podpowiada i zgadzam się z nią. Wybór jest pomiędzy Jamesem i Harrym pytanie brzmi który z nich...
    Czekam na tłumaczenie kolejnego rozdziału i zapraszam tu: http://one-direction-half-a-heart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. JAMES ŚMIECIU TO TY ZOSTAW ROSE W SPOKOJU !
    ONA I HARRY SĄ DLA SIEBIE STWORZENI, NIECH GO UNIEWINNIĄ, ŻEBY MOGLI BYĆ SZCZĘŚLIWI <3 CZEKAM NA NASTĘPNY ROZDZIAŁ #MUCHLOVE ♥

    OdpowiedzUsuń
  34. OMG ja miałam największe nadzieje, że się pocałują a on tu z czekoladą. HAROLD, REALLY?!

    OdpowiedzUsuń
  35. OMG <3 Jakie to jest zajebiste <3 Powiem szczerze, ze jak to czytałam i przy końcu James mówił Harremu, ze ma sie 3mać od Rose z daleka to sama wystawiłam środkowy palec, a jak dalej czytałam i zobaczyłam, że Harry też tak zrobił tu, to nie mogłam ze śmiechu :D Nie lubie tego Jamesa -,- Popieram teorie Harrego :P
    A może kolejny rozdział być wcześniej? Tzn, jeśli można <3 Bo ja nie lubie długo czekać ;c A jeśli macie taką możliwość to dajcie wcześniej , pliiiiska <3
    P.S. Bardzo mi się podoba styl w jaki piszecie *.*
    Pozdrawiam ~~ Olka

    OdpowiedzUsuń
  36. Jasne, ze ogladalam! Jest mega xD
    A vo do rozdziału to jest boski! Mam tylko nadzieje, ze Hazza nie poniesie za to żadnych konsekwencji:\
    Nie lubię Jamesa i ciesze si, ze sie sie przestraszyl, ale to moze mieć źle dzialanie na Rose i Harry'ego :oo
    Ale sie rozpisalam :P rozdzial wspanialy i z niecierpliwością czekam na kolejny 💙 @EmilaMikasz

    OdpowiedzUsuń
  37. 'Potrzebuję Cię, Rose'
    'Potrzebuję Cię, Rose'
    'Potrzebuję Cię, Rose'
    'Potrzebuję Cię, Rose'
    'Potrzebuję Cię, Rose'
    'Potrzebuję Cię, Rose'
    'Potrzebuję Cię, Rose'
    'Potrzebuję Cię, Rose'
    'Potrzebuję Cię, Rose'
    'Potrzebuję Cię, Rose'
    'Potrzebuję Cię, Rose'
    'Potrzebuję Cię, Rose'
    'Potrzebuję Cię, Rose'
    'Potrzebuję Cię, Rose'
    Ahgdshjfsgdfjgf *O*
    Kocham ten tekst <3 Że Harry coś takiego powiedział, to ja nie mogę w to uwierzyć *u*
    Wiecie co, ja bym się nie obraziła, gdyby James, ten, no, umarł :D
    Żeby jakiegoś wstrząsu mózgu chociaż dostał ;-;
    Sądzę, że będzie ciekawie :D Bo:
    James nienawidzi Harrego.
    Harry nienawidzi Jamesa.
    Harry skrycie kocha Rose.
    James kocha Rose.
    Rose lubi ich obu.
    Żeby tylko w końcu morderca się ujawnił i Rose wyszła z tego cało ;-;

    OdpowiedzUsuń
  38. POTRZEBUJĘ CIĘ, ROSE OMFGBEWDNDBRIOWEKNDSBREGOWIEFDNCDFWOELKSCNEJRKNRKCDN <3
    ogólnie to wydaje mi się, że ani James ani Harry nie są zabójcami :o idk :o
    ale i tak nie lubię Jamesa xddddddddd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. James napewno jest zabójcą ;>

      Usuń
  39. Boski *u* ! Jak ja nie lubie Jamesa! O wszystko obwinia Harrego,a pewnie to on zabił te kobiety -,- xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @HungryMofo69 - zapomniałam sie podpisac xD Debil Ja

      Usuń
  40. wspaniały! bardzo wciąga to opowiadanie haha x

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetny rozdział <3 Nie lubię Jamesa. Wszyscy wiedzą że to on jest morderca :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  43. nbdsuhicbvgfuihdcvbug boski rozdział *-*

    OdpowiedzUsuń
  44. Genialny rozdział *.* To jest takie wciągające :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Rozdział jak zwykle świetny i wciągający :)
    ,,Potrzebuję Cię, Rose" czyli najlepszy fragment..*-*
    Harry jest strasznie intrygujący, a za James'em nie przepadam, chociaż nie sądzę, że to on jest mordercą.. Właściwie nie mam żadnych podejrzeń, przez co z większą niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :)
    Na koniec dodam, że tłumaczycie bardzo dobrze, zresztą widać ile osób porwała historia Rose i Harrego :)
    No i bardzo dziękuję, za dodanie linka do mojego fanfiction ♥
    @erase_that

    OdpowiedzUsuń
  46. Vsjwvydwgqovekwg. *.* co się dzieje. Myślę nad tą sama teoria co stawia Harry. ;> . I to "Potrzebuje Cię Rose" Jejku *.* /@falinnex

    OdpowiedzUsuń
  47. To jest genialne. Uważam tak jak Harry. James jest za grzeczny. Nie mogę się doczekać kolejnego xx
    @I_NeverGiveUp

    OdpowiedzUsuń
  48. jejku cudowny *-* należało sie Jamesowi :DDD

    OdpowiedzUsuń
  49. Wiedziałam, że Harry tak zrobi no po prostu wiedziałam, że coś mu zrobi i odejdzie do celi jak gdyby nigdy nic! :D

    A co do tych podejrzeń i w ogóle to mam te same myśli z Harrym haha XD
    Tak jak pisałam pod którymś z ostatnich rozdziałów że była by zwała gdyby się okazało że to James jest mordercą i ostatnio też mi się wydaje taki podejrzany i jeszcze ten koleś co ich śledził, hmmm..
    No ale zobaczymy co się stanie w następnym rozdziale :D

    Życzę weny na tłumaczenie! :D :* / K.

    OdpowiedzUsuń
  50. To James zabijał mówię wam @1DWicy

    OdpowiedzUsuń
  51. OMG!OMG!OMG!OMG!OMG!OMG!OMG!OMG!
    - Potrzebuję Cię Rose..... aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa umarła, dostałam zawału, dostałam orgazmu, dostałam wszystkiego na raz.
    Wdech, wydech, wdech, wydech...
    Spokojnie już jest dobrze.


    Moim zdaniem to James jest mordercą. On jest jakiś taki... Hmm... No ja go tam nie lubię.
    Za to KOCHAM HARR'EGO <3 <3

    Rozdział jak zwykle nic dodać, nic ująć. Brawa dla autorki, że tak świetnie pisze. Brawa dla was, że tak super, extra i wg tłumaczycie. <3<3<3:-*:-*

    Już nie mogę się doczekać nexta. JA NIE WYTRZYMAM DO NASTĘPNEGO PONIEDZIAŁKU!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  52. *-* Boże *-* To jest takie sfgdjhitdj *-* Nie mogę się doczekać następnego rozdziału *-*
    @Claudai08048348

    OdpowiedzUsuń
  53. Chocolate bar to baton!! Dlatego wolę czytać oryginał... zawsze przekręcacie znaczenie, jak nie słów to znaczenie zdań...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pff! To drogi anonimku sam se tłumacz, one doskonale tłumaczą. ♥

      Usuń
    2. chocolate bar to tabliczka czekolady ALBO baton. jak masz czasem z tyłu na czekoladzie po angielsku napisane to też jest chocolate bar x

      Usuń
    3. Boże serio ci to robi taką różnicę czy baton czy tabliczka czekolady? Po prostu musisz się czegoś doczepić! Dla twojej wiadomości - dużo rzeczy przekręcamy, dlatego, że np. tak lepiej brzmią po polsku. Zażalenia nie do nas, ale do tego kto nasz fantastyczny język ojczysty wymyślił.

      Usuń
  54. hdhrsehtkshreheihriehriehhfdejkjdjkdjekjreirjiejrek KOCHAM <3

    OdpowiedzUsuń
  55. Nominujemy Cie do Liebster Award.
    Więcej o tym na naszym blogu- http://start-life-anew-maja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  56. O Boże kddulbcldgldlc;kankhashlflkjslbvlygalfdjkvnbhs KOCHAM TO!!!!!! to opowiadanie jest boskie. A ta końcówka ja pierdole uhhh *.*

    OdpowiedzUsuń
  57. Jeden z lepszych ff...
    Genialny...
    Wydaje mi sie a niemal jestem pewna że Harry...jest całkowicie normalny.
    A james... cóż nie powiem ...wydaje się miły ale to podejrzane. czekam na dlszy rozwój wydarzeń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hazzuś jest normalny. Po prostu zaluffciał się w Rose i chce ją chronić, a denerwuje go, jak ktoś go ciągle posądza o coś, czego nie zrobił!;c

      Usuń
  58. Kocham to ff (*-*)

    OdpowiedzUsuń
  59. #TEAMHARRY haha ten rozdział jest sdfghjkkjhgf

    OdpowiedzUsuń
  60. super rozdział :) nie moge sie doczekać nexta :) kochaam

    OdpowiedzUsuń
  61. super rozdział kjgkjghkjghkjghkjkjhhjhkjhnlkhlk *________*

    OdpowiedzUsuń
  62. cos pieknego kocham Was za to ze to tlumaczycie <3 XX

    OdpowiedzUsuń
  63. Powiedziałbym coś,ale nie przystoi tak więc...
    No ja nie mogę! Jakbym, tylko tego leszczyka Jamesa spotkała, to 'podrapałabym' mu tą 'śliczną' buźkę. Podrapałabym, to znaczące niedomówienie! Agrhhh!!!!!
    Ah, Rose! Uwierz Hazzie! Uwierz jego urokowi! :3
    Boże, dobrze, że wy to tłumaczycie...Jak ja się z tego cieszę!
    Złe strony to to, że Rose, nie do końca przekonała się co do uprzedzeń Loczka. ;c
    Hahah, ale i tak najlepsze było to, jak tamten narobił za pewne w gacie! xd Hahah jak szybko zamknął kraty! xd Dobrze, Harry! Oby tak dalej, z leszczami się nie kombinuje! xd
    Jeśli miałabym podsumować właśnie dobre i złe strony, to ta byłaby na drugiej w najlepszych.
    A na pierwszej, słodkie wyznanie Hazzy. Bosh...czy on zawsze musi wywierać na mnie taki, zajebisty wpływ? No heloł!
    'Potrzebuję cię, Rose.' - noż czyż to nie jest zajebiste?! No weźcie` trochę prywatności między sobą ten... xd Hahah dobra, ja nic nie mówię. ;d Normalnie jak Jack! ♥ nie mylić z psycholem*
    OI jeszcze jak ona o nim czasem, podświadomie tak myśli... ♥
    Powinnam kończyć xd Błagam, przetłumaczcie szybko ten rozdział, bo będę siedzieć i zamknę się w sobie. A po za tym mam jeszcze tydzień wolnego i chcę się rozkoszować tym, że mogę poczytać dalsze rozdziały! No plz.. xd Sorki jeśli was wkurzam, no, ale odwaliło mi coś ;*
    Miłego tłumaczenia, Bejbsy! ♥

    OdpowiedzUsuń
  64. Świetny rozdział *___*

    OdpowiedzUsuń
  65. "Potrzebuję cię, Rose" aha papapa uamrla fsaednjfkasdla:( umarlam

    OdpowiedzUsuń
  66. Świetne.xx

    http://emotionless-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  67. huhuhuhuh *_______________*
    ale mega!

    OdpowiedzUsuń
  68. Awwwwwwww kooocham! Już nmg doczekać się następnego *____*
    Mam nadzieję, że tym mordercą okaże się James a Rose ma być z Harrym!!!

    OdpowiedzUsuń
  69. ''proper psycho'' hahhaa kocham was i dziękuję, za to że tłumaczycie x

    OdpowiedzUsuń
  70. koleeejnyyy ! :D

    OdpowiedzUsuń
  71. oooo zajebisty normalnie, harry jejciu kacham to @sylwiaam95

    OdpowiedzUsuń
  72. Ten fanfiction jest G E N I A L N Y
    uwielbiam ksiazki w podobnych klimatach i jest jeszcze to cos miedzy Harrym a Rose bozee, wielbie was za to tlumaczenie serio xx

    OdpowiedzUsuń
  73. Ten fanfic jest niesamowity i z całego serca wam dziekuje ze go tłumaczycie. Ale sory to chyba lekka przesada :/ jesteście we dwie wiem ze to trudne tłumaczyć bloga bo sama tez tłumacze, ale co tydzien jeden krótki rozdział?:( (tak wiem ten był akurat długi) no troche głupio. Wiem ze macie swoje zycie i tak dalej ale jesteście we dwie, wiec.... Moja rada bo nudno tak czekać na kolejny poniedziałek.. Moja rada częściej rozdziały
    To nie hejt!
    Kocham was x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staramy się, ale rozdziały będą czasem częściej :)
      my ciebie też x

      Usuń
    2. Nie chcemy za szybko dogonić autorki, bo jest stosunkowo mało rozdziałów. Nawet takie krótkie rozdziały tłumaczy się cholernie długo i jest to mega męczące! Autorka też dodaje raz na tydzień, a na mało którym blogu rozdziały są dodawane tak często i regularnie. Więc nie narzekałabym;)

      Usuń
  74. G E N I A L N E! ♥
    dziś zaczęłam czytać tłumaczenie tego ff i jest świetne, naprawde!
    @cyruselo

    OdpowiedzUsuń
  75. Ta akcja z czekoladą była genialna. Sama czytałam z wielkim uśmiechem, jak Harry cieszył się z wygranej. Widać, że on naprawdę potrzebuje Rose.
    A James? Wyczuwam, że jest zakłamanym gównem. Ciesze się, że Harry go nastraszył, należało mu się całkowicie.
    Jestem cholernie ciekawa co będzie dalej, no!

    fearless-fanfiction.blogspot.com - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  76. o jaa xd ja mimo tego wszystkiego myslę że i jeden i drugi jest że tak powiem 'czysty' xd coś jest dalej nie tak ale ja obstawiam teorię hazzy :D dzięki za wcześniejsze tłumaczenie :* .xx

    OdpowiedzUsuń
  77. Harry ! Jaki buntownik *-* Czekam na nexta :)
    @for_me_bitches

    OdpowiedzUsuń
  78. kcjfhbdgsvnmdkcloiuwqhbwdf
    właśnie zaczęłam czytać !
    jestem zachwycona!!! ;D
    zajebisty blog ZAJEBISTY *-*
    od samego początku wkurwia mnie James, jak tylko się pojawił wiedziałam że będą z nim problemy ugh!
    Harry ;> kurwa jaki on jest kjyhgvsabkj cudowny ! ;) wierzę że nie zabił tych kobiet to nie był on na pewno NIE !
    nie podoba mi się ta pani HELLMAN straszna sucza z niej ;[ coś knuje...
    Rose dziechła ! bierz się za Harrego dziewczyno ! ;]
    Z całego serca wam dziękuję za tłumaczenie <3
    Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział ^^
    ~@dont_you_say

    OdpowiedzUsuń
  79. świeeeeetny!

    informuj mnie o następnych @larry_paradise

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie informujemy już!! Czytaj notki pod rozdziałami!!

      Usuń
  80. Czas na pierwszy komentarz :D
    Szczerze? Na początku myślałam że to będzie nudne opowiadanie ale gdy przeczytałam pierwszy rozdział to mnie strasznie wciągnęła akcja itd :D
    Tak w wielkim skrócie to wydaje mi się ze James jest tym mordercą i teraz poluje na Rose...
    Az nie wiem co jeszcze mogę napisać ; p
    Postaram się przy następnych rozdziałach na bieżąco je komentować :p
    Pozdrawiam i życzę weny xx ~jolka

    OdpowiedzUsuń
  81. BOŻE!!!!!!! HUGDIHGHYEI7URG Nie moge sie doczekać następnego poniedziałku!!!!!!!!!!!! <3333333

    OdpowiedzUsuń
  82. aaaa. <3 Harry jaki.. odważny. XD no tak w końcu "przestępca" XD

    OdpowiedzUsuń
  83. jejku przeczytałam całość i ciary to mało powiedziane

    OdpowiedzUsuń
  84. Jakoś nie widzę Harr'ego w tej roli.. kiedy to czytam przed oczami mam Ivan'a Peters'a z American Horror Story, w roli Kit'a w drugim sezonie i myślę że na tym wzorwala się autorka Psychotic.. Bo nawet w zwiastunie są urywki z AHS, wiele rzeczy jest dokładnie takich samych jak w serialu.. ciała obdarte ze skóry, cały ten psychiatryk, nawet aktorka która grała w nim, Jessica Lange, która tu gra panią Hellman, ten sam charakter, to samo zachowanie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, na tym się wzorowała, ale nie widziałam tego i nie mogę nic więcej powiedzieć x

      Usuń
  85. Niedawno odkryłam to ff i jest naprawdę zajebiste *.*
    Według mnie James jest zabójcą i próbuje się zbliżyć do Rose. Zresztą Hazz nie mógłby nim być, bo fanfiction nie miałoby sensu, zawsze to idol jest tym dobrym, nawet kiedy jest bad boyem ;D

    OdpowiedzUsuń
  86. AAAAAAAA to jest cudowne <3, dobrze, że nikt mnie nie widzi kiedy się śmieję do ekranu albo skaczę z radości ^^ bo kiedy to czytam tak właśnie się dzieje;)
    zapraszam do siebie na nowy rozdział;) - http://changes-can-help.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  87. Potrzebuję Cię, Rose. -Umieram *.*
    I co James? Z moim Harry'm się nie zaczyna bo skończysz źle.
    Pozdrawiam, @xAgata_Sz x

    OdpowiedzUsuń
  88. dzisiaj zaczęłam czytać wasze tłumaczenie. chyba nikogo nie zdziwię jeśli powiem, że od razu kojarzy mi się z american horror story, ale bardzo mi się to podoba. to jest jedyny fanfiction który naprawdę bardzo mnie zainteresował i z wielką chęcią będę czekała na następny rozdział.
    uwielbiam momenty Harry'ego i Rose - czuć między nimi chemię, a to jest jedna z ważniejszych dla mnie rzeczy w historiach o pokrojach miłosnych.
    nie lubię Jamesa i chyba nikogo to nie zdziwi. mimo, że w tym rozdziale rozmawiał z Harry'm i mówił, że to Styles zabił kobiety, to ja myślę, że była to zmyłka czy coś - mówi się przecież cicha woda brzegi rwie, a taki moim zdaniem jest James.
    gdy był ten moment z tą Portią naprawdę zaczynałam zastanawiać się czy ona zwariowała czy może wszyscy jej coś wmawiają i naprawdę nie uwierzycie jak się ucieszyłam, gdy Harry powiedział, że ją kojarzy.
    wkurza mnie przyjaciółka Rose, bo coś przed nią ukrywa, zamiast od początku być z nią szczera.
    uwielbiam to, że czuć w tym opowiadaniu momenty grozy, śmiechu i miłości. najlepszy rozdział był wtedy gdy zgasły światła, a Rosie chciano zgwałcić. postawa Harry'ego - nie ukrywam - nie zaskoczyła mnie xd naprawdę cieszę się, że tłumaczycie to opowiadanie i nie mogę się doczekać dwunastego rozdziału. :)
    byłoby mi bardzo miło gdybyście zajrzały na mojego bloga http://people-in-new-york.blogspot.com/
    wiem, że najprawdopodobniej zaprasza was co druga osoba, ale mam nadzieję, że chociaż zajrzycie i choć jedną z was zainteresują losy moich bohaterów. od razu ostrzegam, że może się wydawać iż jest to płytka historia o rozpieszczonych dzieciakach.
    pozdrawiam wasza nowa fanka
    Katie ♥

    OdpowiedzUsuń
  89. Oooooo chryste panie !
    Przeczytałam całe opowiadanie za jednym zamachem i tak bardzo je kocham *----*
    Tak przy okazji to mi też ten cały James się nie podoba, on coś knuje, czuję to... :D
    Wgl to ff jest takie csdgkifdg
    Pełne emocji i tyyylu tajemnic, a jednoczesnie nakłania do myślenia :)
    Ja sama jestem fanką, ze tak powiem, "głębi ludzkiego mózgu" ze względu psychologicznego oczywiście, a to ff cholernie mnie nakręca !
    Dzięki, że zdecydowałyście się je tłumaczyć dziewczyny ;*
    Pozdrawiam i niecierpliwie czekam na jakieś minimalne rozwiązanie xx /@Dupa_Horanaa

    OdpowiedzUsuń
  90. Chwalcie niebiosa, że natrafiłam na to opowiadanie! Jest cudowne! To jest opowiadanie, na którego ciąg dalszy czekam z największą niecierpliwością! Po prostu cały czas fangirlinguję, omg! ;D Dziękuję, że tłumaczycie. Mam pytanie - czy przeczytałyście już wszystko rozdziały, które są po angielsku?
    Lenaya
    xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak:D myślisz, że byłybyśmy w stanie się powstrzymać?! haha

      Usuń
  91. O jeny, jeny. co za cudeńko. *o* ta historia mnie po prostu zauroczyła.(jakkolwiek to dziwnie brzmi, przy tej fabule. xd)
    Zaczęłam czytać dopiero dzisiaj, ale co tam. xD Kurde. cholernie wciąga i chce się więcej.
    Rozbroiło mnie jak Rose i James opowiedzieli o swoich wpadkach na randkach. Się śmiałam jak głupia xd albo jak Harry wyskoczył z tym 'Jesteś dziewicą?' xdd dobra, ale to i tak pewnie nikogo nie interesuje. :p
    Podsumuwując: ZAJEBISTE. <3
    i czekam na nexta ;3

    Ann

    OdpowiedzUsuń
  92. Kobieto ciebie to tylko pochwalić ! Masz talent do pisania <3 Zakochałam się w twoim blogu *.*
    NAJBARDZIEJ PODOBAJĄ MI SIĘ MOMENTY WTEDY KIEDY HARRY ZBLIŻA SIĘ DO ROSE... TO TAKIE SEKSOWNE , *.* FAJNIE BY BYŁO GDYBY BYŁO WIĘCEJ TAKICH MOMENTÓW :* CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ NA NASTĘPNĄ CZĘŚĆ *__* ~ Ala :*

    OdpowiedzUsuń
  93. Hej mam prośbę - czy mogę o coś zapytać ?? wiem ze nei chcecie spojlerować -ale wystarczy mi atk czy nie :))) Widziaąłm w zwiastunie scenę w której Rose przytula hazze ,który ma zakrwawione plecy ..Czy rzeczywiście zobaczymy naszego biednego harry'ego w chwili słabości ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie możemy tu spojlerować, ale jak bardzo chcesz znać odpowiedź to napisz do nas na twitterze:)

      Usuń
  94. ojprd , zacznijmy od tego ze dopiero dzisiaj znalazlam to ff , calkiem przypadkirm i pokochalam . nie mialam nic do jamsa no nyl serio uroczy ale bed harry powala wszystkich na lopatki . Hazz na pewno nie siedzi za morderstwo , stawiala bym na prube gwaltu , albo cos z seksem <33 Harry z papierosem , Harry jako detektyw , Harry jako bad Harry i Harry jako slodki opiekun . Wniosek ? :oo Chce takiego Harrego :o kocham , kocham , czekam ;p pa :*

    OdpowiedzUsuń
  95. Bosko <3 Zapraszam na http://tancemdoszczescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  96. Słucham I wanna save ya 1D czytając moment kiedy harry przygwoździł james'a do ściany xD # Isabella

    OdpowiedzUsuń
  97. Rozdzial cudowny, jak zwykle. Nie wiem, co moge wiecej napisac, przechodze do nastepnego. :)
    Zapraszam do mnie:
    http://appearences-are-deceitful.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  98. Haahaha! Harry na samym końcu >>>>>>>
    James, jak on mnie wkurza.
    A Rose mnie trochę wkurza że cały czas uważa, że Harry na prawdę zabił te kobiety.
    P.S Podoba mi się te piosenki ^^

    OdpowiedzUsuń
  99. Jest zajeb... :D

    OdpowiedzUsuń